home

Rozpoczynam dzień walką i kończę go walką...
Newsletter

Jeśli chcesz dostawać informacje podaj swoje imię i adres e-mailowy

 
 

Duchowa przejrzystość

     Rozmowa z o. Marianem Zawadą OCD, teologiem duchowości, rektorem WSD karmelitów bosych w Krakowie, założycielem Centrum Kultury Duchowej "Communio Crucis" w Krakowie.

     Co oznacza sformułowanie: "mieć czyste serce"? O jaką czystość chodzi?

     Czystość serca to duchowa przejrzystość, wyrazistość, wewnętrzna jasność, która jest również rodzajem widzenia rzeczywistości. Mówi o tym św. Paweł: "Dla czystych wszystko jest czyste, dla skalanych zaś i niewiernych nie ma nic czystego, lecz duch ich i sumienie są zbrukane" (Tt 1, 15). Zbrukanie serca oznacza z jednej strony niemożność dostępu do prawdy, światła, piękna, a z drugiej - potrzebę brukania. W takich oczach wszystko jest skażone. Pojawia się podatność na zło: nie tylko tendencja wchodzenia w jego przestrzeń, ale i dostrzegania go wszędzie. Z obfitości serca mówią usta (Łk 6, 45). Można obfitować w nieprawość, którą się wszędzie dostrzega. Jasność czystego serca potrafi natomiast rozświetlić największy mrok.

     Czyste serce winno być wolne od przywiązania. Co to znaczy?

     Przywiązanie, o którym mówimy, jest w istocie u-więzieniem - wikła, plącze, gmatwa, zniewala. W przywiązaniu człowiek chce niejako przyciągnąć całą rzeczywistość ku sobie, zawłaszczyć ją. Chore pragnienia są jak macki ośmiornicy, które wiążą ze sobą, ale na zasadzie niewoli, a nie ubogacającej więzi. Dosłownie są smyczą, która odbiera obydwu stronom - pragnącemu i upragnionemu - możliwość zachowania własnej godności. Przywiązanie z natury spycha niżej, czyni przedmiotem. Mieć serce czyste od przywiązania znaczy pozwolić drugiemu żyć w godności i tę godność chronić, a nawet ją obronić, i to najpierw w sobie.

     Jak ćwiczyć czystość serca? Jak je oczyszczać, dbać, by było czyste?

     W duchowym znaczeniu czystość odnosi się do wolności od grzechu, który jak osad odkłada się coraz mroczniejszymi warstwami, gdy nie jest usuwany. "Zamula" wnętrze i czyni życie ciężkim. Czystość może być odzyskiwana w sakramencie pojednania, gdy mojemu Bogu powierzam mój grzech. Może być pielęg-nowana, gdy cierpliwie oddalam gwałtowność złych uczuć, jak gniew, lęk czy smutek, gdy dzielnie spieram się z natarczywością zmysłów, które uwodzą zatrutą obietnicą. Wreszcie - gdy dbam o czystość umysłu, jego "odświętność", a nie czynię z niego śmietnika świata.

     Jak ma się podstęp, przebiegłość człowieka do czystości serca? Czym jest przejrzystość w życiu chrześcijanina?

     Przejrzystość to prostota: prostota dróg, myśli, obecności. Nieczystość uwielbia dwuznaczność, nadmiar sensów i znaczeń, pokrętność i uwodzenie. Rozwój konsumpcjonizmu czy przemysłu reklamowego upewnia nas, że człowiek uwielbia, gdy ktoś o niego zabiega, że lubi być zwodzony i uwodzony. Kocha to jak grę, w której czuje się bohaterem. Nieczystość to "nadstawianie ucha", wsłuchiwanie się w te fałszywe głosy, swego rodzaju intelektualne czy emocjonalne kokietowanie,  a w każdym razie - dawanie odpowiedzi, która wciąga w przestrzeń zakłamania. A ono jest najpojemniejszą metaforą nieczystości - właśnie skażenie kłamstwem. Kłamstwo jest nieprzejrzystością, demoniczną nieprzejrzystością.

Dalszą część wywiadu można przeczytać w Głosie Karmelu nr (34) 4/2010.

Rozmawiał: o. Krzysztof Górski OCD

Błogosławieni (34)
Aktualności

Patronat medialny

 



Wszystkie Zobacz więcej
Czas na słowo

Boski Lekarz



Wszystkie Zobacz więcej Czas na słowo

Czasopismo | Redakcja | Przyjaciele | Dystrybucja | Współpraca | Kontakt | Linki                         Strona główna | Wstecz | Do góry

Copyright © 2007 by Głos Karmelu, projekt i wykonanie serwisu: Indecity